Aktualności

Archiwum Newsów

Galeria

Plan lekcji nr 2
dla gim. i szk.podst.

Zmiany w planie

Kalendarium

Dokumenty

Wykaz podręczników

TIK

eTwinning

SZKOŁA WSPÓŁPRACY

Przyjaciele szkoły :)


Patron

Historia szkoły

Dyrekcja

Grono Pedagogiczne

Rada Rodziców

Administracja

Dział techniczny

Dzwonki

Pedagog

Samorząd Uczniowski

Klasy


Nasi absolwenci


Koła zainteresowań


Redakcja

Kontakt


Linki dla nauczycieli

Linki dla uczniów

Linki dla rodziców

Pogoda



zobacz księgę gości

dopisz się do księgi






Patronem naszej szkoły jest Jan Paweł II

Lata dziecięce i młodzieńcze

Karol Wojtyła z matką KAROL WOJTYŁA, późniejszy Jan Paweł II, urodził się we wtorek 18 maja 1920 roku w Wadowicach. W niedzielę 20 czerwca 1920 roku został ochrzczony w kościele pod wezwaniem Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Przyszły papież otrzymał imiona: Karol Józef. Był młodszym synem Karola i Emilii z domu Kaczorowskiej Wojtyłów. Państwo Wojtyłowie mieszkali o krok od wadowickiej świątyni, w domu przy ulicy Kościelnej 7. Obecnie mieści się w nim muzeum poświęcone Janowi Pawłowi II. Rodzice Karola Wojtyły wiedli ciche i spokojne życie. Mieli troje dzieći. Córka Olga zmarła zaraz po urodzeniu, natomiast dwaj synowie, pierworodny Edmund i przyszły papież cieszyli się zdrowiem, a przy tym nie brakowało im ambicji i zdolności. Emund studiował medycynę w Krakowie. Dom był bardzo religijny. Czytało sie w nim Pismo Święte, co wówczas rzadko się zdarzało w rodzinach katolickich. Skromna idylla wadowicka nie trwała długo. 13 kwietnia 1929 roku matka papieża zmarła. Po ceremoniach pogrzebowych pan Wojtyła udał się wraz z synami do sanktuarium kalawryjskiego. Odwiedzali ją przynajmniej raz w roku. Wiosną 1929 roku nawiedzili sanktuarium ponownie, lecz wtedy jeszce byli w trójkę, co niedługo miało się zmienić. W 1932 roku Edmund Wojtyła, trzy lata po smierci matki, także odszedł z tego świata. Zmarł na płonnicę, zarażony przez swoją pacjentkę. Przyszły papieżd długo przeżywał rozstanie ze wspaniałym, opiekuńczym bratem. Młodość Karola Wojtyły zawsze już będzie żłobił rys sierocego osamotnienia.
Karol Wojtyła z ojcem Jednak gimnazjalista doznawał wciąż opieki ze strony ojca, człowieka wielkiej pogody, a zarazem dyscypliny wewnętrznej. Będąc na emeryturze, poświęcał on synowi wiele uporządkowanego czasu. "Moje lata chłopięce i dziecięce - wyznał papież - łączą się przede wszystkim z postacią ojca, którego życie duchowe po stracie żony i stzrszego syna niezwykle się pogłębiło. Patrzyłem z bliska na jego życie, widziałem, jak umiał od siebie wymagać, widziałem, jak klękał do modlitwy".
Jak sprawował się w gimnazjum Wojtyła? Jest pewne, że Karol Wojtyła był uczniem nieprzeciętnym i przez wszystkie lata gimnazjalne nie spotkał ani jednego mogącego mu sprostać konkurenta, natomiast wybijał się już choćby tylko tymi stopniami swoich rówieśników. Znano go nie tylko jako prymusa. W latach gimnazjalnych sporo uwagi poświęcał teatrowi, działając jako reżyser i... czołowy aktor na scenkach: szkolnej i parafialnej. Młody Wojtyła nie unikał sportu. Lubił piłkę nożną i sprawdził się w niej jako bardzo dobry bramkarz. Śródkamieniczne podwórko przy Kościelnej nieraz było miejscem jego futbolowych występów, zanim nie przeniósł się z nimi na przestronniejsze jezdnie i placyki, a wreszcie na stadiony dwu klubów wadowickich: "Skawy" i "Kolejarza". Od najwcześniejszych lat miał też do czynienia z nartami. W swych sportowych zapałach lubił turystykę, wędrowanie, góry. Latem najczęściej wyprawiał się na stoki niedległego Leskowca, Dzwonka lub Bliżniaków. Nie unikał dalszych i forsowniejszych wycieczek w Beskidy, Gorce, Pieniny czy Tatry. Nauka, teatr, sport, turystyka. Pan Wojtyła czuwał dyskretnie nad porządkiem tych różnych zajęć, starając się nie obciążać syna obowiązkami domowymi. Jeszcze jako młodziutki uczeń został prezesem kółka ministranckiego. Był pobożny, dobrze wychowany, z natury delikatny. Niektórzy sądzili, że Karol Wojtyła zostanie księdzem. Czy może być inaczej! Religijność Wojtyły była tak wyrazista, tak dominująca, że nawet umiłowanie do teatru i fascynacje literackie, nie mówiąc już o upodobaniach sportowych, nie zdołały rozwiać tego przeświadczenia. Ale nie wszyscy widzieli go jako przyszłego księdza.

Pierwsze spotkanie z metropolitą krakowskim Adamem Sapiehą

Kilka dni przed maturą wadowickie gimnazjum, do którego uczęszczał Wojtyła, odwiedził metropolita krakowski książę Adam Stefan Sapieha. Karol, nadzwyczajnie utalentowany humanista i podpora szkolnego teatru, wygłaszał słowo powitalne, czym zwrócił na siebie uwagę kościelnego dostojnika. Gdy arcybiskup zapytał go, na jakie studia się wybiera, i usłyszał,że na polonistykę, westchnął tylko: "Szkoda, że nie na teologię". Po maturze, którą zdał celująco, latem 1938 roku przeprowadził się z ojcem do Krakowa.

Kraków

Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim to był czas nie tylko nauki, ale też okres fascynacji Karola poezją i teatrem. Kres temu położyła wojna i niemiecka okupacja - zamknięte szkoły, łapanki, egzekucje.

Kamieniołomy

Karol zatrudnił się w kamieniołomach, bo ta praca chroniła go przed wywózką do Niemiec. Przez dwa lata, osiem godzin dziennie, rozbijał młotem kamienne złomy. Nie skarżył się. w tym czasie dalej pisał wiersze i występował w sztukach wystawianych w zakonspirowanych mieszkaniach. "Zapowiadał się nadzwyczajny aktor" - mówił Juliusz Osterwa. W lutym 1941 roku zmarł Wojtyle ukochany ojciec. "Byłem z Karolem przez całą noc" - wspomina kolega Juliusz Kydryński. "Nie zmrużyliśmy oka, czuwaliśmy przy zwłokach. Sądzę, że to była dla niego noc przełomowa."

Tajne Komplety Teologiczne na UJ

Karol Wojtyła po powrocie z Rzymu W następnym roku Wojtyła wznawia przerwane studia - ale już na Tajnych Kompletach Teologicznych UJ. W 1944 roku zamieszkał w biskupim pałacu w Krakowie. Wkrótce otrzymał tonsurę, jednak dopiero po wojnie - 1 listopada 1946 roku - przyjął święcenia kapłańskie z rąk kardynała Sapiehy.

Rzym

Wojtyła zamierzał zamknąć się w klasztorze Karmelitów Bosych, jednak kardynał Sapieha miał wobec niego inne plany - wysłał młodego księdza do Rzymu na studia doktoranckie w instytucie papieskim, prowadzonym przez oo. dominikanów. Dwa lata później, już jako doktor nauk teologicznych, ksiądz Karol wrócił do Polski.

Parafia w Niegowici

Karol Wojtyła w parafii Niegowici Po powrocie z Rzymu został wikarym w podkarpackiej Niegowici. Przyszedł piechotą. Miał wytarte spodnie, kiepskie trzewiki i taką teczkę, że ja bym się z nią na jarmark wstydził iść" wspomina miejscowy chłop. Wszyscy pokochali młodego, nowego księdza. Czuły na ludzką niedolę, często odwiedzał najbiedniejsze zakątki parafii. Pomagał jak mógł. Ubogiej kobiecie z Klęczan oddał... swoją poduszkę i pościel. Sam przez wiele dni spał na kocu. W tamtych latach często powtarzał zdanie, które można uznać za jego życiowe credo: "Pod wieczór człowiek z ledwością powłóczy nogami, ale trzeba iść, bo ludzie czekają"

Kraków

Kardynał Karol Wojtyła Tymczasem czekała na niego młodzież w krakowskiej parafii św. Floriana, dokąd w marcu 1949 roku przeniósł go kardynał Sapieha. Wikary Wojtyła organizował dla niej Koła Żywego Różańca i pielgrzymki, prowadził rekolekcje, wędrował z młodymi po górach, zabierał do kina, teatru, grał w piłkę. Miał z młodzieżą świetny kontakt. Kiedy w drugiej połowie lat 50. współpracował z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim, na jego wykłady przychodziły tłumy, nazywano go "Wujek Karolek". Nie zaniedbywał przy tym własnego rozwoju, stale uczył się języków, otrzymał doktorat z teologii moralnej, habilitował się, a wkrótce został docentem. Miał 38 lat, kiedy dowiedział się, że mianowano go biskupem pomocniczym w Krakowie. Był sierpień, akurat z kolegami i młodzieżą brał udział w spływie kajakowym na Łynie. Radości w obozie nie było końca, a uskrzydleni wiadomością młodzi zanieśli księdza Karola do autobusu... na rękach. Tak Wojtyła został najmłodszym członkiem Episkopatu Polski. Brał udział w obu sesjach Soboru Watykańskiego w latach 1962 - 63. Właśnie wtedy, po drugiej sesji soborowej, 30 grudnia 1963 roku papież Paweł VI mianował go arcybiskupem ordynariuszem krakowskim. Trzy lata później w Kaplicy Sykstyńskiej przyjął z jego rąk godność kardynała. Po kolejnych jedenastu latach sam został papieżem - Janem Pawłem II.

Polak papieżem

Karol Wojtyła papieżem - Jan Paweł II Kardynał Karol Wojtyła wiosłował właśnie po Drawie, gdy dowiedział się o niespodziwanej śmierci Jana Pawła I i mającym się wkrótce zebrać konklawe. Natychmiast wyruszył do Rzymu. Nie przeczuwał nawet, jak zmieni to jego życie.
Konklawe zebrało się w sobotę, 14 października 1978 roku. O godzinie 16.30, po tradycyjnej formule "Extra omnes!' (niech wszyscy wyjdą!), kardynałowie zostali sami. Rozpoczęły się długie godziny oczekiwania. 16 października, o godz. 18.18, ludzie krzyknęli: "E'bianca!". Godzinę później Jan Paweł II ukazał się wiernym. Ludzie bili brawo, żegnali się, klękali. On ma twarz dobrego pasterza" szepnęła jakaś siostra zakonna. Papież dokonał błogosławieństwa Urbi et Orbi, a potem dodał: Nie wiem, czy potrafię rozmawiać waszym... naszym językiem włoskim. Jeżeli się pomylę, to mnie poprawcie". Ponieważ mówił płynnie po włosku, tym żrtem podczas pierwszego orędzia podbił serca ludzi. Nie było wątpliwości, że na zawsze.
Papież zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21:37 w Wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego, święta, które sam ustanowił. Odszedł NAJWIĘKSZY POLAK naszych dziejów!!!


Gimnazjum
im. Jana Pawła II
ul. Sępoleńska 12a
89-520 Gostycyn
tel. (052) 3346308
gostycyngim@op.pl

Logo


Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Gostycynie


Wnioski i uwagi dotyczące bezpieczeństwa w szkole, w drodze do szkoły zgłoś na maila dgiersz@wp.pl




Rodzina Szkół noszących imię Jana Pawła II

Logo

Mały poradnik życia




© Copyright 2005 by GwG - wszelkie prawa zastrzeżone!